Zbieramy od mieszkańców fotografie i wspomnienia związane z Waszym miejscem, porządkujemy je w gotowe archiwum i zamieniamy w żywą opowieść o marce.
Od 2010 roku dokumentujemy znikającą Warszawę. Śledzi nas ponad 131 tys. osób na Facebooku.
Archiwistyka społeczna to nie „proces”, który kupujecie. To cztery namacalne rzeczy, które realnie pracują na Waszą markę i Wasze miejsce.
Zeskanowane, opisane i posegregowane zdjęcia oraz nagrania od mieszkańców. Dostajecie je jako uporządkowany zbiór – podzielony na lata, miejsca i kategorie, gotowy do użycia.
Niewyłączna licencja na wszystkie materiały. Korzystacie z nich swobodnie w swojej komunikacji – bez obaw o prawa do zdjęć.
Efekt aureoli: w oczach odbiorców stajecie się marką lokalną, odpowiedzialną i przywiązaną do dziedzictwa. Tego nie kupicie zwykłą reklamą.
Przy okazji zbiórki ludzie realnie gromadzą się wokół Waszego miejsca. Zyskujecie kontakt i życzliwość lokalnej społeczności.
Centra handlowe, deweloperzy, marki z tradycją, restauracje – wszyscy, dla których lokalność i ciągłość są częścią wizerunku. Agencjom dajemy gotowy, nieoczywisty pomysł na kampanię osadzoną w miejscu, a cały proces bierzemy na siebie.
Muzea, domy kultury, instytucje miejskie – gdy chcecie zebrać dziedzictwo swojego miejsca, przygotować wystawę i zaangażować mieszkańców wokół wspólnej historii.
Wiecie, czego spodziewać się na każdym etapie. Nie zostawiamy Was z domysłami.
Wysyłacie do nas zapytanie. Na krótkim spotkaniu poznajemy Wasze potrzeby i specyfikę miejsca oraz odpowiadamy na pytania. Potem dostajecie ofertę dopasowaną do Was – może obejmować samą zbiórkę i archiwizację albo prowadzenie całego projektu od A do Z, łącznie z promocją.
Sprawdzamy, na bazie jakich źródeł da się zbudować archiwum: zdjęcia od „świadków historii”, agencji prasowych, archiwów miejskich czy pracowników.
Organizujemy dyżury przy punktach zbierania materiałów, przeczesujemy dostępne źródła i kontaktujemy się z osobami, które mogą mieć wartościowe zdjęcia.
Kategoryzujemy materiały, digitalizujemy fotografie, odzyskujemy informacje ze zniszczonych odbitek, weryfikujemy i opisujemy, co przedstawiają.
Otrzymujecie pełne, uporządkowane archiwum i licencje. Dodatkowe aktywności – wystawa, album, spacery, warsztaty – mogą wieńczyć projekt albo towarzyszyć zbiórce od początku.
Zebraliśmy od mieszkańców fotografie dokumentujące Warszawę lat 90. na potrzeby wystawy. Mimo początkowych obaw o frekwencję materiał napływał coraz większą falą, a wybrane zdjęcia trafiły na wystawę.
Zbiórka fotografii połączona z mikrowystawą, spacerami i warsztatami, które ożywiły pasaż i przypomniały jego historię.
Gdy frekwencja na dyżurach była niższa, sięgnęliśmy po płatną promocję, własne zbiory i kwerendę, żeby i tak zebrać wartościowy materiał o historii miejsca.
Mieliśmy obawę, czy ludzie zechcą podzielić się swoimi materiałami. Zespół potraktował to jako swoje zadanie – zadbał o promocję i dotarcie do właściwych osób. Efekt nas przekonał, a obawa okazała się niepotrzebna.
Zależało nam, żeby autentycznie pokazać związek z miejscem, z którego się wywodzimy. Dostaliśmy prawdziwe materiały i opowieść o ciągłości, której nie zbuduje się reklamą. Rzetelnie i z wyczuciem.
Był moment, gdy zainteresowanie było mniejsze, niż zakładaliśmy. Zespół nie zostawił nas z problemem – sięgnął po dodatkowe sposoby i źródła, i dowiózł wartościowy efekt.
Przykładowe rekomendacje – po autoryzacji zastąpimy je wypowiedziami konkretnych klientów.
W miejsce nazw docelowo trafią logotypy partnerów.
Promocję bierzemy na siebie. Robimy takie zbiórki od lat i wiemy, jak dotrzeć do ludzi. Jeśli na dyżury przychodzi mniej osób, mamy plan B: płatną reklamę, współpracę medialną, kwerendę w archiwach oraz nasze własne zbiory Społecznego Archiwum Warszawy. Nie zostawiamy Was z pustym archiwum.
Każdy darczyńca podpisuje licencję, a Wy otrzymujecie niewyłączne prawo do korzystania z cyfrowych kopii w swojej komunikacji. Kwestia, która z początku wydaje się skomplikowana, jest u nas uporządkowana od samego startu.
Zwykle od kilku tygodni do kilku miesięcy, zależnie od skali projektu. Cały harmonogram ustalamy na początku, więc na każdym etapie wiecie, czego się spodziewać.
Od zakresu: liczby dyżurów, sposobu zbierania materiałów, promocji oraz dodatków takich jak wystawa, album, spacery czy warsztaty. Wycenę przygotowujemy po krótkiej rozmowie, dopasowaną do Waszego celu.
Napiszcie do nas w kilku zdaniach o swoim miejscu i celu. Odezwiemy się i umówimy krótką rozmowę.