autor: Hubert Trammer

Warszawska linia średnicowa – miejsce spotkania twórców i kierunków

Arseniusz Romanowicz i Piotr Szymaniak – nazwisk tych architektów trudno nie znać. Niewielu jednak wie, że ich dzieła są często wynikiem pracy zespołowej, czego przykładem są słynne projekty warszawskiej linii średnicowej.

Dworzec Centralny, 2002, fot. Anna LatosDworzec Centralny, 2002, fot. Anna Latos

Wybudowane pomiędzy połową lat 50., a połową lat 70. XX wieku dworce Warszawa Wschodnia, Warszawa Stadion, Warszawa Powiśle, Warszawa Śródmieście, Warszawa Centralna, Warszawa Śródmieście WKD i Warszawa Ochota, a więc siedem z ośmiu dworców warszawskiej linii średnicowej to dziś najbardziej znana część dorobku architektów Arseniusza Romanowicza i Piotra Szymaniaka. Na przykładzie tych obiektów można jednak zauważyć, jak nieprzystająca do rzeczywistości jest obowiązująca w historii architektury, związana także ze sposobem funkcjonowania ludzkiej pamięci i percepcji, zasada wiązania dzieł z pojedynczymi twórcami i w przypadku licznych zespołów autorskich pomijania części twórców lub koniecznego dzielenia autorów na głównych i podrzędnych. Przy poszczególnych dworcach linii średnicowej pracowało bardzo wielu architektów i innych twórców.

Dworzec Centralny, 1977-78, fot. Zbyszko Siemaszko/NACDworzec Centralny, 1977-78, fot. Zbyszko Siemaszko/NAC

Romanowicz i Szymaniak działalność zawodową rozpoczęli już podczas studiów na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej w latach 30. XX wieku. Do ich wczesnych doświadczeń zawodowych należy rozpoczęta w 1938 r. praca przy projektach dworca Warszawa Główna, którego budowa trwała już w miejscu gdzie obecnie znajduje się dworzec Warszawa Śródmieście. W 1936 r. zmarł architekt Czesław Przybylski, który dzięki zwycięstwu w konkursie został autorem wybranego do realizacji projektu. Dlatego dalsze prace powierzono biuru budowy dworca, którym kierował architekt Aleksander Kodelski. Nadzór nad projektem sprawowała trzyosobowa komisja pod przewodnictwem profesora Akademii Sztuk Pięknych w Warszawa Wojciecha Jastrzębowskiego, w której skład wchodzili architekci Stanisław Brukalski i Romuald Miller. Romanowicz i Szymaniak byli częścią zespołu, który projekty wykonywał. Powstający wówczas dworzec Warszawa Główna był dziełem wielu twórców z różnych dziedzin nie tylko ze względu na złożoność techniczną, lecz także bogaty wystrój plastyczny. Liczne rzeźby, witraże, kartusze, malowidła i sgraffita były zintegrowane ze strukturą obiektu, którego bryła zewnętrzna miała zasadniczo modernistyczny i pudełkowaty charakter.

W oparciu o podziemną części konstrukcji budowanego przed drugą wojną światową i po niej dworca Warszawa Główna, w 1952 r. rozpoczęto budowę podmiejskiego dworca Warszawa Śródmieście. Po wybudowaniu pawilonów nadziemnych oraz stanu surowego części podziemnej budowę i prace projektowe przerwano. W 1960 r. powrócono do projektu, w którym do realizacji pozostało przede wszystkim podziemne wnętrze. Na wniosek Romanowicza i Szymaniaka realizację projektu powierzono zespołowi Zakładów Artystyczno-Badawczych ASP w Warszawie. Współtworzyli go sławni w Polsce i świecie architekci Jerzy Sołtan i Zbigniew Ihnatowicz oraz malarz i rzeźbiarz Wojciech Fangor. Wraz z nimi wnętrza dworca Warszawa Śródmieście ukształtowała duża grupa twórców, w której nie mniej ważną rolę odegrali Wiktor Gessler, Lech Tomaszewski, Bogusław Smyrski i Adolf Szczepiński. Wokół nich działał rozbudowany zespół architektów wnętrz, artystów i specjalistów z różnych dziedzin w tym akustyki i oświetlenia.

Dworzec Śródmieście, 1963, fot. Zbyszko Siemaszko/NACDworzec Śródmieście, 1963, fot. Zbyszko Siemaszko/NAC

Żyletki, okładziny i kamienie

Wybudowany w stanie surowym podziemny dworzec Warszawa Śródmieście za sprawą twórców wnętrz został spowity kostiumem nowej formy, która miała na celu zatarcie charakteru podziemnego lochu i odmaterializowanie przestrzeni dworca. Rozliczne elementy przestrzeni dworca jak: rozpraszające światło i tłumiące dźwięk, umieszczone pod sufitem żyletki, wykonane z kontrastujących materiałów okładziny ścian, mozaiki tworzą bardzo złożoną i spójną całość.

„Celem sztuki nie jest prostota, lecz prostotę mimo woli osiąga się przez porządkowanie rzeczy skomplikowanych” – to słowa rumuńskiego rzeźbiarza Constantina Brâncuşiego, które Jerzy Sołtan zacytował w artykule prezentującym wnętrza dworca opublikowanym w miesięczniku „Architektura” w 1964 r.

Udział licznych twórców w realizacji dworca Warszawa Śródmieście to cecha wspólna z przedwojenną realizacją dworca Warszawa Główna. Istotną różnicą jest jednak to, że w przedwojenny dworzec wkomponowano sztukę figuratywną, która pomimo jej integralności ze strukturą dworca pozostawała bardziej odrębna, niż wpisana w dworzec Warszawa Śródmieście sztuka abstrakcyjna sprawiająca wrażenie bardziej użytkowej.

Wnętrze dworca Warszawa Śródmieście, 1963, fot. Zbyszko Siemaszko/NACWnętrze dworca Warszawa Śródmieście, 1963, fot. Zbyszko Siemaszko/NAC

Rozwiązania sprawdzone na Śródmieściu znalazły się potem na innych dworcach linii średnicowej. Hieronim Soboniak i Piotr Szymaniak we wnętrzu dworca Warszawa Wschodnia zastosowali zestawienia okładzin z wapienia zwanego polskim trawertynem z widocznym sztorcem z okładzinami z płukanego betonu, zaś Andrzej Pańkowski z zespołem na dworcu Warszawa Centralna zastosował podobne zestawienia z użyciem innych rodzajów kamienia, a także żyletki rozpraszające światło i tłumiące dźwięk, oraz dźwiękochłonne okładziny bocznych krawędzi peronów. Dworce Wschodni i Centralny były też kontynuacją myśli Śródmieścia pod względem złożoności kompozycji plastycznej ukształtowanej w sposób zintegrowany ze strukturą obiektów.

Ekspresyjna architektura

Architektura Warszawy Śródmieście odróżnia się od pozostałych dworców linii średnicowej brakiem zastosowania dachów o ekspresyjnych formach i śmiałych konstrukcjach. Warszawska linia średnicowa zawiera bogaty zbiór rozmaitych śmiałych rozwiązań. Ich zastosowanie wiąże się z pracą szeregu konstruktorów. Dachy pawilonu Warszawa Ochota, górnego pawilonu dworca Warszawa Powiśle i zadaszenia peronów tego drugiego dworca, będące jednocześnie konstrukcją niosącą przewody zasilające pociągi – swoją formę zawdzięczają kilkugodzinnemu spotkaniu konsultacyjnemu, jakie Romanowicz i Szymaniak odbyli z konstruktorem Wacławem Zalewskim. Ciekawie wypada porównanie obu pawilonów. Układy lekkich betonowych łupin dachów, oraz znajdujących się poniżej nich szklanych ścian sprawiają, iż każdy, kto zapamiętał jeden z tych pawilonów, łatwo znajduje analogie między nimi. Oba pawilony łączy ścisłe powiązanie ich formy z układem schodów na perony. Warto zwrócić uwagę, iż zastosowana na dworcu Warszawa Ochota forma paraboloidy hiperbolicznej, czyli figury wywiedzionej z kwadratu, którego dwa rogi uniesiono do góry, a dwa opuszczono na dół była w latach 50. i 60. XX w. stosowana wielokrotnie. W żadnym z wielu znanych mi przykładów jej zastosowania, nie miała ona tak bliskiego związku z układem funkcjonalnym obiektu. To, co różni pawilon dworca Warszawa Ochota od górnego pawilonu dworca Warszawa Powiśle to sposób podparcia betonowej łupiny dachu. Na dworcu Warszawa Ochota jest ona podparta w trzech punktach. Na dworcu Warszawa Powiśle niesie ją kilkadziesiąt cienkich słupów przytulonych do szklanych ścian tak, iż mogą być odbierane, jako będące jedynie konstrukcją samej szklanej ściany. Dworzec Warszawa Powiśle jest szczególnie interesujący ze względu na zestawienie szeregu różnych form i wpisanie ich w naturalną topografię skarpy wiślanej oraz sztuczną topografię nasypu kolejowego. Ta harmonijna synteza różnorodnych form z układem terenu pozwala dopatrywać się pokrewieństwa z Pawilonem Polskim na Wystawie Światowej w 1937 roku w Paryżu, którą Romanowicz i Szymaniak odwiedzili.

Dworzec Warszawa Ochota,1963, fot. Zbyszko Siemaszko/NACDworzec Warszawa Ochota,1963, fot. Zbyszko Siemaszko/NAC

Warszawska linii średnicowa może być punktem wyjścia do rozważań wielu tematów. Zarówno w oparciu o studia zawartych w literaturze dotyczących jej faktów, jak i o odwiedzanie poszczególnych dworców i przyglądanie się im z bliska w poszukiwaniu różnych intrygujących szczegółów oraz rozwiązań całościowych.

 

autor: Hubert Trammer

architekt, pracownik Wydziału Budownictwa i Architektury Politechniki Lubelskiej autor pracy doktorskiej „Architektura Arseniusza Romanowicza na tle uwarunkowań epoki”