Ułatwienia dostępu

autorka: Katarzyna Uchowicz

„Zbudowane według zwycięskiej koncepcji konkursowej (1961 r.) osiedle »Za Żelazną Bramą« obrazuje bezpośredni wpływ »Ville Radieuse« w usytuowaniu wysokich bloków-szaf w obszarze śródmieścia (69 ha); 16-kondygnacyjne budynki mieszkalne imitują w mizerny sposób „Unite d’Habitation” i są powtórzone siedemnaście razy [sic!]”.  Zacytowanemu fragmentowi z czasopisma „Architektura” z 1987 roku towarzyszył fotomontaż, na którym Le Corbusier i Amédée Ozenfant unosili się w balonie ponad warszawskim Osiedlem Za Żelazną Bramą. Znacznie później ponownie obudzono tu ducha pioniera modernizmu. W miniprzewodniku z 2012 roku, zawierającym mapę miejsc i budynków inspirowanych myślą Le Corbusiera, stworzonym w ramach obchodów Le CorbusYear z okazji 125. rocznicy urodzin architekta, uwzględniono Osiedle Za Żelazną Bramą. Co więcej, w przeszklonych parterach domów-punktowców zaprezentowano wystawę przedstawiającą idee manifestu nowej urbanistyki, czyli Karty ateńskiej. 

 Osiedle Za Żelazną Bramą składa się 19 prawie identycznych bloków w układzie szachownicowym. Zabudowę kulisową widać doskonale z lotu ptaka. W fazie projektowej ten sam efekt osiągnięto w makiecie założenia. Z tej perspektywy architekt jest jak dyrygent, a rzut osiedla przypomina partyturę. Obecnie jedynie widok z góry pozwala na uchwycenie zamysłu rozmieszczenia wysokich punktowców w tych samych odległościach. Wszystkie bloki stoją prostopadle do historycznej Osi Saskiej, a osiedle rozciąga się na jej zachodnim krańcu od Ogrodu Saskiego do ulicy Żelaznej oraz od ulicy Prostej do Chłodnej. Administracyjnie ma podwójną ontologię – położone jest częściowo w dzielnicy Wola, a częściowo w Śródmieściu.

 Widok z lotu ptaka na osiedle „Za Żelazną Bramą” i pałac Lubomirskich po obróceniu go wiosną 1970 roku. Fot. Antoni Śpiewak, zbiory Agnieszki Sternickiej. Społeczne Archiwum Warszawy Widok z lotu ptaka na osiedle „Za Żelazną Bramą” i pałac Lubomirskich po obróceniu go wiosną 1970 roku. Fot. Antoni Śpiewak, zbiory Agnieszki Sternickiej. Społeczne Archiwum Warszawy

 

Dzieje obszaru za Żelazną Bramą

Osiedle Za Żelazną Bramą można określić miejskim palimpsestem, tak jak inne realizowane w okolicy powojenne zespoły mieszkaniowe. Przestrzeń, gdzie powstało, naznaczona jest historyczną pamięcią, chociaż materialnych śladów brak. 

Przeszłość odbija się w nazwie. Nawiązuje ona do historycznej Żelaznej Bramy, która wiodła niegdyś do Ogrodu Saskiego. W latach 1713–1748 była częścią prestiżowej urbanistyczno-krajobrazowej osi Warszawy, a przy tym ważnym punktem orientacyjnym w topografii miasta. Możemy ją dzisiaj odtworzyć jedynie w wyobraźni w obszarze pasa zieleni pomiędzy nitkami ulicy Marszałkowskiej. Ale historia miejsca nie urywa się w tym miejscu. 

Od końca XVIII wieku obszar wokół bramy szybko się rozbudowywał. W latach 1899–1901 na miejscu Koszar Mirowskich powstały stojące do dzisiaj dwie hale targowe. Poprzedzał je plac Plac Żelaznej Bramy. Wokół budowano secesyjne kamienice, w których parterach lokowano sklepy, kantory, warsztaty rzemieślnicze. Była to wówczas część tzw. drugiej dzielnicy Warszawy, czyli dzielnicy północnej, zamieszkiwanej w większości przez zamożniejszych Żydów. Nieopodal, przy Tłomackiem, wznosiła się synagoga o oryginalnej formie i tętniło serce żydowskiej Warszawy.

 Widok z Pałacu Kultury na północ, na teren przed rozpoczęciem budowy wschodniej częsci Osiedla Za Żelazną Bramą. Na pierwszym planie Kościół Wszystkich Świętych i plac Grzybowski. ;Lata 1955-57, Zbiory Justyny i Michała Nowickich. Społeczne Archiwum WarszawyWidok z Pałacu Kultury na północ, na teren przed rozpoczęciem budowy wschodniej częsci Osiedla Za Żelazną Bramą. Na pierwszym planie Kościół Wszystkich Świętych i plac Grzybowski. ;Lata 1955-57, Zbiory Justyny i Michała Nowickich. Społeczne Archiwum Warszawy

Ten gwar i koloryt, a także pierwotny kształt Ogrodu Saskiego wymazał z przestrzeni miasta wybuch wojny, a potem utworzone tu tzw. małe getto. Wyburzenie i wypalenie obszaru pozostawiło na planie Warszawy białą plamę. Przebicie Marszałkowskiej od ulicy Królewskiej do Placu Bankowego, realizacja sztandarowej powojennej inwestycji komunikacyjnej łączącej wschód i zachód stolicy, czyli Trasy W-Z, oraz włączenie w jej ciąg ulicy Leszno zmarginalizowało komunikacyjną rolę Placu Żelaznej Bramy i ulicy Chłodnej. 

 

Projektowanie modernistycznego osiedla

Zanim na początku lat 60. XX wieku narodził pomysł budowy nowoczesnego osiedla, w 1952 roku na Placu Żelaznej Bramy planowano socrealistyczny kompleks: Dom Wojska Polskiego i osiedle. Projekt stworzył Romuald Gutt, ale według jego koncepcji zbudowano jedynie budynek w pobliżu ulic Królewskiej i Granicznej.

Konkurs Stowarzyszenia Architektów Polskich (SARP) na osiedle mieszkaniowe Za Żelazną Bramą rozstrzygnięto w 1961 roku. Zwycięski projekt o numerze 50 opracował zespół Jerzego Czyża, Jana Furmana, Andrzeja Skopińskiego, Jerzego Józefowicza oraz Marka Bieniewskiego i konstruktora Stanisława Furmana. W tle konkursu definiowała się w polskiej architekturze nowoczesność pod postacią boomu budowlanego, realizacji ze stali, aluminium i szkła, poszukiwania nowych form i zastosowania nowoczesnych technologii. Ale także postępujących oszczędności, standaryzacji i rygorystycznych normatywów w budownictwie. 

Zwycięski projekt zakładał 11 bloków o długości 100 metrów, wysokich na 11 kondygnacji (był to wówczas standard, na wyższe trzeba było mieć dodatkowe zgody), oddalonych od siebie o 300 metrów, oraz pięciokondygnacyjne klatkowce, równoległe do Trasy W-Z. Zieleń na osiedlu rozplanowano na wzór liścia – z głównym nerwem symbolicznie kontynuującym Oś Saską oraz siecią drobnych zielonych klinów. Na wystawie pokonkursowej pięter w punktowcach było już 15. 

Plan Osiedla za Żelazną Bramą. Źródło - T. P. Szafer, Nowa architektura polska diariusz lat 1966-1970. Warszawa 1972.Plan Osiedla za Żelazną Bramą. Źródło - T. P. Szafer, Nowa architektura polska diariusz lat 1966-1970. Warszawa 1972.

Nad kształtem osiedla debatowano długo, brano pod lupę gęstość zabudowy i wysokość wieżowców. I ostatecznie – pod naciskiem władz – projekt konkursowy uległ drastycznym przemianom. „To jest normalne osiedle, które raptem zjadło jakieś drożdże i wyrosło” – ocenił daleko idące ingerencje jeden z projektantów, Jan Furman. Osiedle, początkowo planowane dla 10 000–15 000 mieszkańców, powstało ostatecznie dla niemal podwójnej ich liczby, 25 000 osób. Zrezygnowano z niższej zabudowy, a utracone w ten sposób kondygnacje dodano do ustandaryzowanej jedenastki. Finalnie Józef Cyrankiewicz zatwierdził budowę 19 budynków o wysokości 16 kondygnacji. Założenie odwoływało się koncepcji Le Corbusiera – Ville Radieuse, czyli miasta promiennego. Według niej luźna zabudowa punktowych wysokościowców, otoczona miejską zielenią, rozwiązywała problem nie tylko mieszkaniowy, lecz także społeczny i zdrowotny – w domach przewidziano przestrzenie wspólne, miejsca na sport, integrację, kąpiele słoneczne i spacery.

 Le Corbusier. Le Ville Radieuse - Miasto Promienne. Źródło:Le Corbusier’s Plan To Overhaul Paris (https://architexturez.net/pst/az-cf-179214-1465720688 - dostęp 31.12.2025); F.L.C. / Adagp, BI, Paris, 2009 Le Corbusier. Le Ville Radieuse - Miasto Promienne. Źródło:Le Corbusier’s Plan To Overhaul Paris (https://architexturez.net/pst/az-cf-179214-1465720688 - dostęp 31.12.2025); F.L.C. / Adagp, BI, Paris, 2009

Monotonię powtarzalnego i ujednoliconego typu zabudowy miało przełamać zakomponowanie elewacji. Projektant i teoretyk sztuki Lech Tomaszewski docenił w nagrodzonym projekcie „wielkie wyczucie plastyczne koncepcji, bijącej samego Le Corbusiera co najmniej o dwie długości”. Plan zakładał współpracę z malarzami i rzeźbiarzami. Synergię sztuk w obrębie architektury mieszkaniowej zainspirowały wielkoformatowe dekoracje budynków realizowanych w ramach międzynarodowej wystawy architektonicznej Interbau w Berlinie Zachodnim (1957). Jednak także w tym względzie przeważyły względy oszczędnościowe. 

Reglamentacja dotknęła wielu aspektów projektu już w 1961 roku. Przy niskich blokach czteropiętrowych planowano garaże, a pod blokami podjazd i parking, lecz dokładnie w tym okresie wprowadzono na obszarze Śródmieścia nowe ograniczenia: zmniejszono liczbę miejsc parkingowych i zieleni poziomej (trawników) na rzecz wysokich drzew. Samochody mogli parkować tu jedynie nieliczni, a spacerować trzeba było po niewielkich zielonych ostańcach z betonowo-drewnianymi ławkami. Zubożyło to społeczną warstwę projektu. Na parterze bloków przewidywano nie usługi, a świetlice i punkty o charakterze kulturalnym. Kawiarnie, bary i niewielki sklepy zaplanowano w niezaistniałych ostatecznie pawilonach. Oszczędności w budownictwie oznaczały wtedy cięcie kosztów do 20 procent. Na osiedlu ich synonimem były brak dróg dojazdowych, balkonów i większych skwerów. 

 

Ostateczny charakter Osiedla Za Żelazną Bramą

Do realizacji projektu przystąpiono ostatecznie w 1965 roku, osiedle ukończono siedem lat później. W związku ze śmiercią Jana Furmana w 1966 roku i emigracją – poza Skopińskim – pozostałych członków zespołu budowa, której inwestorem było miasto Warszawa, odbywała się bez nadzoru projektantów. 

  Ulica Grzybowska między ulicami Żelazną i Waliców. Po lewej widczna jest budowa bloku przy Żelaznej 58/62. .16.03.1969 r. Zbiory Lecha Jakubika. Społeczne Archiwum Warszawy Ulica Grzybowska między ulicami Żelazną i Waliców. Po lewej widczna jest budowa bloku przy Żelaznej 58/62. .16.03.1969 r. Zbiory Lecha Jakubika. Społeczne Archiwum Warszawy

Powstały dwa typy budynków, ale różnica między nimi, manifestująca się w rytmie okien, jest trudna do wychwycenia. Co warte odnotowania, zastosowany system monolityczny „Stolica I” polegał na wylewaniu betonów z szalunkach z uzbrojeniem bezpośrednio na placu budowy. Technologia ta nie jest synonimem niskojakościowej prefabrykacji o słabych współczynnikach cieplnym i akustycznym jak wielka płyta. Znana jeszcze z czasów wojny była stosowana do wznoszenia bunkrów. Dlatego dzisiaj mieszkania uchodzą za ciche, nie można ich jednak łączyć ani przebudowywać ze względu na zbrojenia całych ścian. Powracające pomysły rozbiórki osiedla także z tego względu palą na panewce.

Osiedle Za Żelazną Bramą to przy okazji jeden z bastionów stołecznej spółdzielczości, która w tym konkretnym przypadku przeciwstawiła się przyjętym normatywom mieszkań. W 1968 roku zarządzające budynkami Powszechna Spółdzielnia Budowlano-Mieszkaniowa i Nauczycielska Spółdzielnia Mieszkaniowa „Oświata” wywalczyły sprzyjające dobrostanowi lokatorów zmiany: nieznacznie zwiększono powierzchnię lokali oraz zagwarantowano urządzenia sanitarne i kuchnie w każdym mieszkaniu. Nie zrealizowano zatem oszczędnościowej wersji „mieszkania minimum”, ze wspólnymi kuchniami i łazienkami na piętrze.

Plan typowego mieszkania o powierzchni 39,50 m. kw. Źródło: A. Skolimowska "Modulor polski. Historia osiedla za Żelazną Bramą", w: Mister Warszawy. Architektura mieszkaniowa lat. 60. XX wieku.Plan typowego mieszkania o powierzchni 39,50 m. kw. Źródło: A. Skolimowska "Modulor polski. Historia osiedla za Żelazną Bramą", w: Mister Warszawy. Architektura mieszkaniowa lat. 60. XX wieku.

W blokach, których budowa rozpoczęła się w 1965 roku, znalazło się 420 lokali. Na każdym piętrze wydzielono 28 typowych mieszkań, które opracowano w dwóch metrażach: 27,4 m2 i 39,5 m2. Pozostałe wysokościowce liczą po 300 mieszkań. Na piętrze mieści się 20 lokali: o powierzchniach 48 m2 oraz 57,5 m2 (M-5), ale tych ostatnich jest tylko cztery. Ulokowano je przy ścianach szczytowych i jako jedyne mają kuchnie z oknem. Wszystkie pozostałe mieszkania wyposażono w ślepe kuchnie. Z wyjątkiem najmniejszych mieszkań do każdego lokalu należy maleńka, półtorametrowa piwnica. Na ostatnim piętrze mieściły się pralnie oraz pomieszczenia gospodarcze, ale później spółdzielnie zaczęły je łączyć w duże mieszkania przeznaczone do sprzedaży. Pierwotną funkcję zdradzają dzisiaj pasy okien umieszczone tuż pod sufitem. 

Na piętrach bezpośrednio przy windach, z myślą o ustawieniu tu foteli i stolików, zaprojektowano przestrzenie służące integracji sąsiedzkiej. Na półpiętrach znalazły się schowki o charakterze barków kawowo-herbacianych (dziś to głównie przestrzeń magazynowania rzeczy). W obszernych przeszklonych holach na parterze, które częściowo nadal funkcjonują jako małe oranżerie z wielkimi filodendronami i jukami, można było przyjmować gości, gdyż małe mieszkania często na to nie pozwalały. Także tu zaplanowano niewielki sklep i kiosk, do których można było zejść w kapciach i piżamie. W jednostce marsylskiej Le Corbusiera w strukturę mieszkaniową wkomponowano piętro usługowo-handlowe, lecz na Osiedlu Za Żelazną Bramą sprowadzono tę funkcję do minimum – chciano wprowadzić na piętrach duże kosze, do których można by zamawiać zakupy. Rzeczywistość okazała się jednak inna. 

 Skrzyżowanie ul. Żelaznej z Grzybowską (widok w kierunku Chłodnej), czerwiec 1990. Fot. Lech Jakubik.. Społeczne Archiwum WarszawySkrzyżowanie ul. Żelaznej z Grzybowską (widok w kierunku Chłodnej), czerwiec 1990. Fot. Lech Jakubik.. Społeczne Archiwum Warszawy

Podczas wznoszenia osiedla wyburzono relikty istniejącej historycznej zabudowy. Przetrwały budynki w pobliżu ulic Żelaznej, Waliców, Pereca czy Krochmalnej. W 1970 roku Pałac Lubomirskich obrócono o 78 stopni w celu zasłonięcia hal targowych i optycznego zamknięcia perspektywy głównej alei Ogrodu Saskiego. W okresie transformacji rozpoczęto dogęszczanie zabudowy wokół założenia. Obecnie Osiedle Za Żelazną Bramą, chociaż zachowało oryginalny charakter i tożsamość, nie dominuje już jak kiedyś w przestrzeni tej części Śródmieścia. Zmieniły je też drobne przekształcenia, takie jak rezygnacja z luksferów przy klatkach schodowych czy wtórne podziały przeszklonych holi. Jednak rytmu elewacji z matematycznym porządkiem okien, parapetów i barierek oraz odcieni szarości nie da się porównać z niczym innym w Warszawie. 

 

Społeczne Archiwum Warszawy - projekt realizowany dzięki wsparciu finansowemu m. st. Warszawa.

 

 

autorka: Katarzyna Uchowicz

Historyczka architektury, doktor nauk o sztuce. Prowadzi Pracownię Dokumentacji Architektury XX i XXI wieku w Instytucie Sztuki PAN oraz wykłada w ramach Międzywydziałowej Samodzielnej Katedry Kształcenia Teoretycznego ASP w Warszawie. Bada architekturę w ujęciu problemowym i interdyscyplinarnym, szuka różnych form dokumentacji oraz sposobów jej prezentacji. Podstawowym warsztatem badawczym są szeroko pojęte archiwa architektek i architektów – wizualne, projektowe i osobiste (listy, dzienniki). Ma doświadczenie kuratorskie (Muzeum Architektury we Wrocławiu, Muzeum Narodowe w Krakowie, SARP). Wyróżniona Nagrodą Architektoniczną Prezydenta m.st. Warszawy w kategorii „Wydarzenie architektoniczne” (2020) oraz brązowym medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” (2025). Działa w Społecznej Radzie Ochrony Dziedzictwa Kulturowego.